Zjazdy tyrolką dla dzieci

Praktycznie każdy z nas ma jakąś pasję. Niektórzy moi znajomi uwielbiają wędrówki górskie, inni namiętnie wędkują, a ja w sezonie letnim praktycznie co tydzień chodzę do parków linowych. Może i nie jest to najpopularniejsza i najłatwiej dostępna forma aktywności fizycznej, ale szczerze to uwielbiam więc nic dziwnego, że moja pasja przeszła na mojego syna.

Popularność zjazdów linowych dla dzieci

tyrolka dla dzieciNa razie mały chodzi dopiero do przedszkola, więc jest jeszcze za mały nawet na najprostsze trasy. Na szczęście zawsze jest tyrolka dla dzieci, która jest dostępna bez względu na wzrost malucha, a co najważniejsze można ją spotkać nie tylko w profesjonalnych parkach linowych, ale też na coraz większej ilości zwykłych placów zabaw. Dla mojego syna jest to prawdziwa frajda. Dla mnie zresztą też, ponieważ nie ma niczego lepszego dla rodzica, niż widok zadowolonego dziecka, który śmieje się od ucha do ucha, a tak właśnie wygląda mój synek tuż przed i po zjazdem dziecięcą tyrolką. Bardzo mnie to cieszy, chociaż ja osobiście nie jestem miłośnikiem zjazdów tyrolskich na prawdziwych trasach w parkach linowych ale wiem, że to właśnie ten element będzie należał do ulubionych w przypadku mojego syna. Kto wie, może młody podszkoli mnie kiedyś z tego elementu, a poprawa techniki sprawi, że i ja polubię zjazdy tyrolką. Przecież należą one do najpopularniejszych atrakcji na trasach w większości parków linowych, co nie może być przypadkowe.

Na szkolenie z tyrolki od mojego syna muszę jeszcze poczekać, ale już teraz staram się zwracać większą uwagę na zjazdy podczas tras. Muszę przyznać, że zaczynają mi się coraz bardziej podobać i zaczynam rozumieć ich popularność. Ostatecznie może się okazać, że to nie syn mnie, tylko jednak ja będę jego uczył, jak czerpać radość ze zjazdu prawdziwą tyrolką.