przewozy polska anglia

Przewozy Polska-Anglia i wypadek na trasie

Analizując moje życie, szczerze mogę przyznać, że nigdy nie byłem skory do nauki, ale nie wyszło mi to na złe. Założyłem firmę transportową i całkiem nieźle zarabiam. Może nie stać mnie na najnowszego mercedesa i wielki dom z basenem, ale mam porządny samochód i dom jednorodzinny pod miastem.

Przewozy Polska-Anglia to moja praca

przewozy polska anglia Na lato zaś rozkładam basen rozporowy. Szczęście w życiu się do mnie uśmiechało nie raz bowiem zgodziła się mnie poślubić najcudowniejsza kobieta na ziemi z którą mam dwójkę wspaniałych dzieci – córkę i syna. Śmiało mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwym człowiekiem. Jednak pewnego dnia szczęście się ode mnie odwróciło. Jak pisałem wcześniej organizuje transport, głównie przewozy z anglii do polski i na odwrót, czyli przewozy polska anglia. Czasem trafią się jakieś większe zlecenia jak na przykład przeprowadzki, wtedy trzeba zrobić nieco więcej kursów bo zwykle nie da rady przewieźć wszystkiego naraz. W każdym razie moja główna trasa to polska anglia polska. Z racji, że takich kursów wykonałem z setki znam trasę na pamięć i chyba nic nie mogło mnie na niej zaskoczyć, a jednak. Pewnego dnia organizowałem przewóz zwierząt. To było duże zlecenie od jakiegoś cyrku. Nie była to nowość dla mnie, wiele razy przewoziłem zwierzęta za granicę czy to konie czy zwierzęta hodowlane, a także psy i koty. Teraz miały to być to tylko duże koty. Wraz ze mną jechał oczywiście opiekun zwierząt. Nie wiem jak to się stało, ale klatka została źle zabezpieczona i podczas jazdy wypadła na ulicę, przeważając bok auta powodując jego wywrócenie.

Pamiętam tylko huki, krzyki i ból. Kilka dni później obudziłem się w szpitalu i już nigdy nie miałem stanąć na własnych nogach, teraz nie wiem czy jestem szczęśliwym człowiekiem, ale żyje, więc chyba jednak wciąż mam szczęście.

Więcej informacji dostępnych jest na stronie: http://przewozy-anglia.com