Moja przygoda z kosmetykami organicznymi i naturalnymi

Po skończeniu studiów w moim życiu zaszło sporo zmian. Postanowiłam bardziej zająć się sobą i swoim zdrowiem, żeby utrzymywać dobrą formę, kiedy zalecił mi to lekarz. Zainteresowałam się zdrową żywnością, a potem także naturalnymi kosmetykami.

Organiczne kosmetyki dobrze mi służą

kosmetyki organiczneKiedy zaczęłam czytać składy produktów spożywczych, które kupuję na co dzień, zainteresowały mnie też składy kosmetyków. Okazało się, że to, co zwykle kupowałam, chociaż były to znane i popularne marki, wcale nie jest takie dobre dla mojej skóry i włosów. I niektóre problemy skórne, z którymi się zmagałam, były nie tylko wynikiem niewłaściwego odżywiania i złego trybu życia, ale także niektórych substancji, które znajdowały się w moich kosmetykach. Dlatego szybko zainteresowały mnie łagodne i skuteczne kosmetyki organiczne i naturalne, które zawierają związki, które naprawdę działają i mają dobry wpływ na kondycję skóry. Zniknęły rozszerzone pory i zaskórniki, skóra jest gładsza, nawilżona i rozświetlona. Nie mam już problemu z suchymi skórkami i rozszerzonymi naczynkami w pobliżu nosa. Moim włosom również posłużyły się kosmetyki organiczne: teraz są gładsze i grubsze, wyglądają o wiele zdrowiej. Nie są już takim nieposłusznym i przesuszonym sianem, jakie kiedyś nosiłam na głowie. Poza kosmetykami, które kupuję od zaufanych producentów, zainteresowałam się także kosmetykami, które można zrobić w domu: są to głównie toniki i maseczki na skórę i włosy. Nie mają takiego bogatego składu, jak te, które kupuję, ale również całkiem dobrze się sprawują.

Pozwalają mi nieco zaoszczędzić na kosmetykach, ponieważ wykorzystuję do nich np. kawałki owoców i warzyw, jogurty naturalne, różne oleje i olejki. Wciąż jednak jestem wierną fanką tych kosmetyków organicznych, które kupuję w aptekach czy też w sklepach online.

Zapisz

Zapisz