Krzesła laboratoryjne w marketach

Ostatnio nasz szef zarządził małe przemeblowanie u nas w markecie. Ja się tym za bardzo nie przejmowałam, ponieważ pracuję na kasie i uznałam, ze mnie takie roszady nie będą dotyczyły. Pewnie coś będą tam zmieniać na zapleczu, albo w biurach gdzie pracują księgowi, ale u nas przy kasie na pewno nic się nie zmieni.

Krzesła laboratoryjne okazały się niewypałem

krzesła laboratoryjneOkazało się jednak inaczej. Najpierw doszły mnie różne plotki, ze mamy dostać nowe krzesła przemysłowe nie tylko przy kasach, ale także w pokojach socjalnych i na zapleczu. W biurze także pojawią się nowe meble. Mają zostać nam zakupione różnego rodzaju biurka i krzesła warsztatowe. Dzięki temu będzie się wszystko o wiele lepiej prezentowało. Ucieszyłam się bardzo, bo krzesło na którym sama siedziałam było strasznie niewygodne i zniszczone. Miałam nadzieję, ze nowe krzesła laboratoryjne będą wygodniejsze, ładniejsze i bardziej miękkie, żeby siedzenie na nich po osiem godzin dziennie każdego dnia nie było taka katorgą jak do tej pory. Niestety, krzesła które dostaliśmy były jeszcze mniej wygodne niż te które mieliśmy do tej pory. Nie sądziłam, ze to możliwe, w końcu te stare plastikowe krzesła wołały o pomstę do nieba. Jak widać można jednak stworzyć coś jeszcze mniej wygodnego niż to. Może jednak da się te krzesła warsztatowe jakoś wymienić albo zamienimy te z pokoju socjalnego z tymi przy kasach, bo ta tych to się na pewno nie da wysiedzieć tyle czasu.

Najwyżej przyjdzie nam porozmawiać z szefem na temat warunków panujących w pracy i tego, że na pewno nie będziemy pracować na tych niewygodnych krzesłach laboratoryjnych, które są wybitnie paskudne.