Bieżnia pływacka i przygotowanie do zawodów

 Pływanie to moja pasja. Już w szkole podstawowej zdałam egzamin na kartę pływacką, a potem nadal chętnie chodziłam na basen czy jeździłam nad morzem. Moi rodzice wspierali mnie w mojej pasji. Zapisali mnie na dodatkowe zajęcia z pływania. W gimnazjum startowałam w pierwszych zawodach pływackich na lokalnym szczeblu.

Bieżnia w basenie to dobry trening

bieżnia pływackaJednym z problemów było to, że musiałam daleko dojeżdżać do basenu. W moim mieście nie było takowego. Rodzice szukali rozwiązania, żeby dało się w domowych, a raczej ogrodowych warunkach ćwiczyć pływanie. Zwykły basen jednak nie wystarczy. Nie da się tam rozpędzić, ani pływać jak w torach. Można co najwyżej się ochłodzić latem. Wtedy rodzice natrafili na pewien ciekawy produkt, a była nim bieżnia pływacka. Inaczej zwie się też ona basenem z przeciwprądem. Z przodu basenu zamontowane jest urządzenie, które ,,wytwarza” strumień wody. Przez to nie stoi ona w miejscu, tylko jest raczej jak potok. Płynięcie z prądem jest łatwe, ale w przeciwną stronę już nie. W zasadzie płynie się w miejscu, a tak jakby się płynęło po torze pływackim. To było idealne rozwiązanie naszych problemów. Basen nie zajmował sporo miejsca, a ja mogłam ćwiczyć jak na prawdziwym basenie. Dzięki temu nie musiałam codziennie dojeżdżać do innego miasta na basen, tylko pływałabym w domu, a na basen chodziła w sobotę. Bieżnia pływacka od razu pojawiła się w naszym ogrodzie. Pływanie w niej nie jest łatwe, ale to świetny trening, szczególnie na wzmocnienie mięśni.

Gdyby nie basen z przeciwprądem to nadal traciłabym dużo czasu na dojazdy. A tak warunkach domowych mam świetne miejsce do ćwiczeń i mogę się przygotowywać do zawodów. Jestem wdzięczna rodzicom za to, że tak we mnie wierzą i inwestują fundusze w mój rozwój.