Animal Flex dla rowerzystów

Animal Flex jest suplementem diety przeznaczonym dla sportowców, mającym za zadanie ochraniać aparat ruchowy w trakcie treningu. Ale – jak powszechnie wiadomo – większość suplementów tego typu jest tworzonych z myślą o ludziach prowadzących ciężki trening na siłowni. Dlatego rodzi się pytanie:

Czy rowerzysta powinien zainwestować w Animal Flexa?

Animal FlexGłównym zadaniem Animal Flex i innych, podobnych suplementów jest odbudowa aparatu ruchowego, czyli stawów, chrząstek, więzadeł i ścięgien. To one są najbardziej narażone w trakcie długotrwałego wysiłku – w typowej diecie nie ma wystarczającej ilości odpowiednich związków pomagających w „oliwieniu” i odbudowie tych elementów naszego ciała, dlatego mają one tendencje do „zużywania”. Jest to więc odpowiedni suplement dla ludzi trenujących na co dzień, ale czy jest też dobry dla zwykłego rowerzysty? Otóż tak – jazda na rowerze jest dużym wysiłkiem dla stawu kolanowego, który nie jest znany ze swojej trwałości. Dodatkowo Animal Flex wzmacnia stawy i zapobiega zmianom zwyrodnieniowym, dzięki czemu chroni również przed kontuzjami i chorobami związanymi z jazdą na rowerze. W wypadku gdy kontuzja miała już miejsce, to suplement ten pomaga w szybszej regeneracji, można więc szybciej wrócić „na siodło”. Ostatnim argumentem za byłaby łatwość jego przyjmowania – wystarczy przyjąć jedną porcję do posiłku. Można więc chronić swoje stawy przy małej ilości wysiłku, dlaczego więc tego nie robić?

Podsumowując, nieważne czy będzie to opisywany Animal Flex czy inny suplement o podobnym składzie – rowerzysta jeżdżący na co dzień i od święta powinien w niego zainwestować. Stawy mają to do siebie, że przy kontuzjach rzadko kiedy wracają do normy, więc każdy sposób na jej uniknięcie jest bardzo mile widziany.